Blog poświęcony mojej pasji jaką jest zbieranie, restaurowanie i tworzenie lalek.
Wszystkie zdjęcia na blogu są mojego autorstwa, chyba że jest inaczej wtedy podane jest źródło zdjęcia.
Jeżeli chcesz wykorzystać jakieś zdjęcie- zapytaj

niedziela, 30 października 2011

Scary Mary OOAK porcelain doll

Straszna Marysia powstała z kaprysu i niejako poniekąd z przymusu. Wyjściowo porcelanka od Leonardo, niestety uległa bardzo przykremu wypadkowi i straciła twarz- dosłownie- twarz lalki rozbiła się na kilka kawałków i jedynie gruba warstwa kleju którym zalane są oczy zabezpieczyła czoło i nos przed całkowitym roztrzaskaniem,
Początkowo starałam się uratować lalkę jednakże uszkodzenia były zbyt rozległe- mimo bardzo dokładnego sklejenia zostały szramy po wypadku. Po którejś tam próbie zatuszowania szram byłam zmuszona zamalować całą powierzchnię i tak narodziła się Straszna Marysia.
Lalka jest wypadkową fascynacji horrorami i Dead Living Dolls - ale po mojemu.
Już od dłuższego czasu miałam ochotę na taką stylizację, ale zawsze szkoda było mi dobrej lalki aż do tego wypadku.



















19 komentarzy:

  1. Ale wiesz-wyszła wprost genialnie! że aż strach :)

    OdpowiedzUsuń
  2. swietnie wyglada o_o! ja bym tylko inaczej usta zrobilo troszke inny wyraz:)

    OdpowiedzUsuń
  3. No rewelacja!!! Świetna stylizacja! Marysia jest naprawdę straszna, w taki filmowy sposob - normalnie prosto z horroru. Piękne zdjęcia jje zrobiłaś - te z kwiatami..uuuuuuu - jakby szła na jakiś stary cmentarz.

    OdpowiedzUsuń
  4. jest cudna! Twoja kolekcja porcelanek musi być bardzo ciekawa!

    OdpowiedzUsuń
  5. nie no... przy Twojej pannie moja wampirka może się dosłownie schować... zazdroszczę talentu, gratuluję pomysłu i chylę czoło przed wykonaniem...
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Boskaaa! Ma twarz trochę jak Wujek Fester, ale w najlepszym sensie, jest naprawdę super zrobiona. Mam taką małą sugestię, może postarzenie stroju wyszło by jej na dobre (kawa/herbata, papier ścierny itd), ale bez tego też jest świetna świetna świetna.

    OdpowiedzUsuń
  7. W jej przypadku można chyba powiedzieć, że wypadek wyszedł jej na dobre;)
    STRASZNIE super Ci wyszła Scary Mary;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fantastyczna! Mi się skojarzyła z Narzeczoną Frankensteina, spokojnie mogłaby się podszywać pod jej córkę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zamaskowana- bardzo dziękuję! Wbrew pozorom laleczka nie jest aż tak straszna. Szkoda mi było tej mordeczki i ratowałam jak się dało.

    OdpowiedzUsuń
  10. Persephone- dzięki a z ustami to malowałam wg naturalnego obrysu i uszkodzeń.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ewka dzięki - fotografuje się ją dość ciężko i niestety wprawy nie mam, w pewnym momencie miałam zajawkę zrobić zdjęcia w starej części cmentarza ale lokalne dewoty pewnie by mnie o profanację posądziły- własna piwnica wydawała sie bezpieczniejszym miejscem.

    OdpowiedzUsuń
  12. Lilavati- bardzo dziękuję - wracam powoli do porcelanek, a obecnie pracuje nad rozległym projektem i praktycznie od maszyny nie odstępuję stąd duże zaległości blogowe

    Alienora- bardzo dziekuję!

    OdpowiedzUsuń
  13. Gałgutku- Wampirkę widziałam, wyszła znakomicie- taka wampirza dama- a każdy kiedyś zaczynał- trochę wprawy w malowaniu i będziesz zadowolona z efektów swojej pracy.

    OdpowiedzUsuń
  14. Arlunia dziękuję- strój zostawię jaki jest w sumie to Panienka z Dobrego Strasznego Domu i musi porządnie wyglądać ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Amaret w tym przypadku tak choć, było mi strasznie żal lalki - z drugiej strony teraz lubię ją bardziej ;) a lalka była już wcześniej "stuknięta" - malowanie wykazało rysy na porcelanowych częściach, które nie mogły powstać w czasie tego wypadku.


    Zoe w sumie tak- szramy ma naturalne ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Podpisuję się pod tym "STRASZNIE śliczna panna"

    OdpowiedzUsuń