Blog poświęcony mojej pasji jaką jest zbieranie, restaurowanie i tworzenie lalek.
Wszystkie zdjęcia na blogu są mojego autorstwa, chyba że jest inaczej wtedy podane jest źródło zdjęcia.
Jeżeli chcesz wykorzystać jakieś zdjęcie- zapytaj

czwartek, 28 lipca 2011

Muzeum Zabawek Bajka w Krynicy Zdrój cz 1

Tegoroczny urlop mimo brzydkiej pogody mogę zaliczyć do bardzo udanych- szczególnie drugą część która obfitowała w lalkowe tematy- poczynając od cudownej wizyty u Weroniki - Zuzi w świecie z porcelany w Jej Lalkowym Królestwie -po szperanie "na" Wyspie Skarbów - sklepie ze starociami  mieszczącym się w dawnym kinie Świt  gdzie poszukiwanie czegokolwiek przypomina poszukiwanie skarbów, przez wizytę w Muzeum Zabawek a na zwiedzaniu Skansenu skończywszy w którym też akcent lalkowy się znalazł

Dziś podzielę się zdjęciami z Muzeum Zabawek- sama ekspozycja jest dość spora - momentami odnosiłam wrażenie że zbyt wiele eksponatów upchnięto na zbyt małej powierzchni, a największą bolączką był praktycznie całkowity brak opisów posiadanych w muzeum eksponatów.
Jednakże każdemu miłośnikowi lalek i nie tylko polecam to magiczne miejsce gdzie można odnaleźć zabawkę z dzieciństwa, bo w zbiorach Muzeum są nie tylko lalki ale wszelakie możliwe dziecięce zabawki.
Ponieważ ekspozycja jest dość duża i zdjęć udało mi się zrobić sporo wpis podzielę na dwie części.
Dodam jeszcze, że zdjęć można robić do woli jednakże w tym celu należy odwiedzić muzeum wcześnie- jeszcze przed najazdem "szarańczy"*, w późniejszych godzinach zrobienie zdjęć czy oglądnięcie dokładne ekspozycji  jest raczej utrudnione.





*szarańcza to nic innego jak dzieciory różnej maści i wieku biegające po całym muzeum, drące się niemiłosiernie w czasie gdy babcia /mama owego dziecia z wielkim zaaferowaniem opowiada do telefonu jakie cuda są w Muzeum przy czym rzeczonych dzieciów zawartość gablot kompletnie nie interesuje

8 komentarzy:

  1. ło jakie piękne antyczne lale! Same cuda. I szrajer tam był i piaskowy dziadek, wszystko czego dusza pragnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawe miejsce - ekspozycja prezentuje się interesująco, ale ten brak opisów eksponatów troszkę mnie dziwi... Wygląda na to, jakby robili to tylko, dla tych "dzieciów" a nie dla ludzi, którzy przyszli dowiedzieć się tam czegoś ciekawego :-)

    Oj, i cieszę się, że zajrzałaś do "Wyspy Skarbów" - mam nadzieję, ze wśród tego bałaganu znalazłaś coś, co Cię zainteresowało!

    OdpowiedzUsuń
  3. Lila o tak polecam - zabawki są świetne, i Piaskowy Dziadek- stał na projektorze z bajkami, i stareńkie lalki a także mechaniczne zabawki jednym słowem wszystko czego dusza zapragnie

    OdpowiedzUsuń
  4. Aniu to tak właśnie wygląda- a że wszystkie eksponaty są za szyba to muzeum raczej jest dla starszych dzieci i dorosłych bo maluchy nudzą się tam śmiertelnie. Nam udało się być wcześnie rano nim szarańcza się ocknęła i śniadanie zjadła bo minęłyśmy wychodząc sporą rozdartą gromadkę. Opisy są koszmarne, lakoniczne, posiadają cudne domki normalnie poupychane jeden nad drugim trochę jakby bez ładu i składu. Lalki stareńkie też bez opisu albo z marnym Też odniosłam wrażenie że muzeum w turystycznej miejscowości jest nastawione na dzieciory co przelecą przez salę i zatrzymają się przy kasie przy koszmarnych , tandetnych "zabawkach"

    A "Wyspa" jest fajna choć na 70 % przecenie bardziej przypomina śmietnik ;) ale udało mi się przywlec kilka laluszek fakt że w stanie "trup prawdziwy" ale wszystko do odratowania ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Śmietnik, śmietnik - aż szkoda tego budynku. Dobrze, że chociaż nie liczą sobie za dużo za towar :-) Ja dziś wyjeżdżam do Krakowa i mam nadzieję na jakieś ciekawe łupy ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale super, uwielbiam muzea lalkowe, w życiu byłam tylko we dwóch, ale mam nadzieję zobaczyć więcej! Kiedyś miałam taką zachciankę, żeby napisać książkę o wszystkich muzeach zabawek w Europie, oczywiście sama je odwiedzając i robiąc własne fotki. HA HA marzenie ściętej głowy :D
    Szkoda, że nie ma dla tych wszystkich skarbów należytego miejsca, ciekawe czy to z braku pieniędzy na opłacenie większej powierzchni, czy wstęp był drogi? Eksponaty wydają się wspaniale różnorodne jak na małe muzeum. Miło było zobaczyć mój elementarz :D
    Aga (fleurdolls)

    OdpowiedzUsuń
  7. Aniu powodzenia życzę - myślę sobie że gdyby te wszystkie przedmioty były inaczej poukładane i paskudne bachory( w tym przypadku parszywe) nie miały swobodnego dostępu do zabawek a przynajmniej lalek to więcej przedmiotów uchowało by się w całości. Te co przywlekłam min 55 letnią staruszeczkę były poniszczone z premedytacją - bo po 2 godzinach rycia w tym "śmietniku" i zabawkowych nieszczęściach znalazłam wszystkie części od lalki- czyli nie wyrzucono zniszczonej a jakiś parszywy bachor pourywał nogi specjalnie skoro je znalazłam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Aga wstęp drogi nie był, lalki są poukładane za szybami więc warunki mają dobre jedynie brakuje opisów i jakiegoś poukładania chronologicznego ot siedzą sobie razem mam wrażenie że momentami z przypadku, to muzeum to filia muzeum w Kudowie Zdroju jak tam jest to nie wiem. Tutaj raczej nastawieni są na przelot turystów z szarańczą.
    A i mam następne hasło do naszego słownika
    *szarańcza

    OdpowiedzUsuń