Blog poświęcony mojej pasji jaką jest zbieranie, restaurowanie i tworzenie lalek.
Wszystkie zdjęcia na blogu są mojego autorstwa, chyba że jest inaczej wtedy podane jest źródło zdjęcia.
Jeżeli chcesz wykorzystać jakieś zdjęcie- zapytaj

niedziela, 19 czerwca 2011

Pocahontas Supersize - kolejne wcielenie

Poca dostała nowy zestaw odzieżowy - efekt nocnego dłubania. Stwierdziłam że piórka, frędzle i koraliki to styl w jakim Poca czuje się najlepiej.









8 komentarzy:

  1. Przepiękny ten strój. Moja ma jakiś zapożyczony od Simby w kolorze łososiowym i wygląda marnie. Też przydało by się jej coś bardziej stylowego. Niestety moje zdolności krawieckie ograniczają się do przyszycia guzika....

    OdpowiedzUsuń
  2. Strój powala na kolana! Przydałby się teraz jakiś przystojny Indianin, z którym wybudowaliby tipi;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepięknie Ci to wyszło :-) Tak powinna wyglądać w oryginale!

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo dziękuję za komentarze!
    Loreen ja strój odszyłam od barbiowego w sumie on jest dość prosty do odtworzenia - największe wyzwanie to był materiał- długo szukałam czegoś zamszopodobnego jeszcze w czekoladowym odcieniu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ślicznie!!! Gratuluję talentu ;) Strój jest lepszy niż można by było sobie go wyobrazić. No i super sesja. W sam raz dla Poca.
    Pozdrawiam Karina ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ależ cudnie!!! Te koraliki i piórka! wspaniale oddałaś jej indiańską duszę. Powinnaś zabrać Ją jeszcze gdzieś nad wodę i dać jakieś zwierzątko. Nawet szczura czy chomika ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Trafiony zatopiony. Świetnie Ci wyszło:)

    OdpowiedzUsuń
  8. musze przyznać, że lalka ma piekniejszy strój niz w oryginale!
    cudnie wyglada!

    OdpowiedzUsuń