Blog poświęcony mojej pasji jaką jest zbieranie, restaurowanie i tworzenie lalek.
Wszystkie zdjęcia na blogu są mojego autorstwa, chyba że jest inaczej wtedy podane jest źródło zdjęcia.
Jeżeli chcesz wykorzystać jakieś zdjęcie- zapytaj

sobota, 4 czerwca 2011

Ala i Ola- efekt końcowy

Ala- niemiecka lalka ok 37 cm wysokości. Na plecach sygnatura WEV, jak dowiedziałam się od Zuzi lalki występują w dwóch rozmiarach 55 i właśnie 37 cm.
Lalka ciekawa ze względu ma sposób wykonania.
Głowa wraz  z postumentem odlana w całości z porcelany,  bez "dekielka" dlatego oczy naklejone są na porcelanę. Włosy ludzkie tkane bezpośrednio na gotowej "czapeczce" z siatki.
Sukienka ( jak różu nie lubię) to bardzo mi się spodobała, zarówno krój jak i delikatne koronkowe wykończenia. Sam materiał też jest bardzo ciekawy- białe paski są "przestrzenne",  utkane na różowym tle.








Ola

O samej lalce wiem niewiele- na karku posiada sygnaturę 618, lalka ma pięknie wyrzeźbione części porcelanowe. Ubranko również pozostawiłam oryginalne.





2 komentarze:

  1. Śliczne masz te dziewuszki, a te ubranka są urocze - też bym ich nie zmieniała. Gdyby nie Ty pewnie wylądowały by nie wiadomo gdzie, a teraz razem z paluszkiem i bucikiem zyskały nowe życie :-) Włoski też mają bardzo ładne. Gratulacje :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Obie sukienki bardzo mi się podobają, nie wyobrażam sobie tych lalek w niczym innym, właśnie takie ubranka w klimacie staroświeckim idealnie do nich pasują! Ala ma taką zamyśloną buźkę, ciekawe o czym myśli… a Ola to wesoła kobitka, niesamowicie podobają mi się jej włoski! :D
    Aga

    OdpowiedzUsuń