Blog poświęcony mojej pasji jaką jest zbieranie, restaurowanie i tworzenie lalek.
Wszystkie zdjęcia na blogu są mojego autorstwa, chyba że jest inaczej wtedy podane jest źródło zdjęcia.
Jeżeli chcesz wykorzystać jakieś zdjęcie- zapytaj

poniedziałek, 18 kwietnia 2011

Barbie Pocahontas Supersize 1995r

Posiadając przez chwilę w klinice  lalkę Penelopy Barbie Supersize ( pacjentka przyjechała na reroot)  postanowiłam dołączyć do kolekcji Supersize'a wybór padł na Pocahontas - lalkę z 1995r.
Przyjechała troszkę "zmęczona", ale za to we własnej sukieneczce, największy problem stanowiły włosy, na szczęście udało się je doprowadzić do przyzwoitego stanu. Lalka to solidny kawałek plastiku, trochę sztywnawa , za to idealna do zdjęć plenerowych - bardzo ładnie pozuje.














Włoski na zdjęciach są między zabiegami, obecnie laleczka ma lśniące , gładkie włosy bez śladów bestialskich zabaw. W sumie po odpakowaniu paczki byłam przerażona stanem lalkowych włosów i już myślałam że czeka mnie reroot ;) ale na moje szczęscie lalka pochodzi z czasów gdy Mattel dbał o jakość zabawek i używał solidnych materiałów.

15 komentarzy:

  1. Uwielbiam twarz Pocahontas w różnych wydaniach, nie mam osobiście żadnej, ale zastanawiam się jak duża jest ta lalka?

    OdpowiedzUsuń
  2. http://klinikalalek.blogspot.com/2011/01/goscinne-wystepy-supersize-barbie-1977_24.html

    Tu masz porównanie z klasyczną Barbarą lalka ma ok 45cm

    OdpowiedzUsuń
  3. A mnie się wydaje, że teraz te najtańsze Barbie mają porządne włosy - mam jedną taką z lat 80tych lub początek 90tych i ma takie sfilcowane włosy a moja córcia ma nowe lalki i one mają takie piękne, lśniące włosy (wyglądają jak prawdziwe) :) Ale tak jak napisałam, chodzi mi o te zwykłe najtańsze lalki, te droższe - jakieś syrenki i wróżki - widać, że mają takie sztuczne, kolorowe byle co :)
    Pocahontas śliczna, jak prawdziwa :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ale przyznaj ze warto bylo ja kupic. Ja swoja kupilam tak bez przekonania, ale jak juz przyjechala to strasznie mi sie spodobala. Chcialabym zrobic z niej albo wspolczesna modelke albo eskimoske, ale ze szyc nie umiem to moze na szperach zmajde jakies stroje po porcelankach
    lila

    OdpowiedzUsuń
  5. Doti wszystko zależy od lalki, niektóre współczesne mają koszmarne kłaczki a niestety zbyt intensywne wybawienie dawało takie efekty, nawet najlepszemu tworzywu dzieciaki dają radę. Z takiego kołtuna współczesnej lalki bym nie doczesała.
    A Poca rzeczywiście ma cudną mordkę i solidne ciałko- stawy mimo upływu lat ciężko chodzą.

    OdpowiedzUsuń
  6. Lila wiesz ja zachorowałam na supersize'a a jak jeszcze napisałaś żeby brać to grzechem nie było by wziąć ;)
    A co do strojów mam potworne zaległości, ale jak coś dłubać na moją będę to pomyślę też o Twojej ;)
    za mną chodzą stroje z Ameryki północnej ale mam też pomysł żeby z niej Peruwiankę zrobić ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jaka ona śliczna! Tak właśnie myślałam, że na którymś blogu już chyba ją widziałam. Jest piękna, jak każda Pocahontas, ale jakoś nie mogę sobie wyobrazić tak dużej lalki - nigdy takiej nawet w rękach nie miałam :-D Muszę sobie taką sprawić :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dollsecondhand polecam jak trafi Ci się okazja to bierz lalka jest rewelacyjna.

    OdpowiedzUsuń
  9. Tak zrobię :-D Nie mogę się napatrzeć na te zdjęcia :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajna sesja :) Proszę nie zmieniaj jej, taka piękna :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja się jakoś nie mogę przekonać do twarzy disneyowskich- te wszystkie Pocahontas, Arielki i inne wyglądają "niebarbiowo". Ale faktycznie Twoja dziewczyna świetnie pozuje, fotki są świetne:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Fotki na medal :) przyznam się, że mnie ta “natchniona” twarzyczka trochę irytuje, wiem że ma to oddać głębię jej charakteru, ale jakoś jest dla mnie zbyt sentymentalna… ale nie można odmówić jej urody i czaru, oraz talentu do pozowania! A włosy nawet między zabiegami wyglądają super! :)
    Aga

    OdpowiedzUsuń
  13. To najładniejsza wersja Pocahontas jaką kiedykolwiek widziałam:)

    OdpowiedzUsuń
  14. ja nie cierpię Disnejek. Mam parę tak dla kolekcji, ale dla mnie są jakies takie prymitywne. Ale ta lalka ma klasę!

    OdpowiedzUsuń