Blog poświęcony mojej pasji jaką jest zbieranie, restaurowanie i tworzenie lalek.
Wszystkie zdjęcia na blogu są mojego autorstwa, chyba że jest inaczej wtedy podane jest źródło zdjęcia.
Jeżeli chcesz wykorzystać jakieś zdjęcie- zapytaj

środa, 16 marca 2011

Sindy od Pedigree

Kolejna rezydentka przyjechała dzięki Porcelinie
Laleczka w stanie idealnym, bez ubytków, śladów zębów, z kompletną czupryną a na dodatek w cudnym ubranku prawdopodobnie vintage idealnie pasującym do lalki. Buciki pożyczone od laleczki Liv.




A tak wyglądają wszystkie moje rezydentki witryny


8 komentarzy:

  1. Fajna gromadka Ci się uzbierała. A ta torba to była w komplecie z ubrankiem?

    OdpowiedzUsuń
  2. Torba była kupiona razem z ubrankami - żeby było śmieszniej przypadkowo razem z całą stertą ubranek trafiła mi się oryginalna sukieneczka od tej laleczki ;)a lalka jest z 1979r

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudowna grupka! :o) takie kolorowe jak cukierki, pieknie ubrane! Tez mam kilka Sindy, moze napisze o nich na blogu kiedys. Sindy sa slodkie, kazdy powinien miec chociaz jedna w kolekcji :o)
    Aga

    OdpowiedzUsuń
  4. Aga dziękuję! Ja na te laleczki zachorowałam, podobają mi się ich słodkie i wdzięczne buziaczki.
    Dodatkowo udało mi się zidentyfikować najnowszy nabytek bo przyjechała kompletna, tylko czerwonych bucików jej brakuje.
    Opisz swoje laleczki koniecznie, z miłą chęcią zobaczę twoje rezydentki.

    OdpowiedzUsuń
  5. A jaki to nabytek, bo moze mam dla niej buciki? :o)
    Mam chyba 10 Sindy, nie wszystkie ubrane w swoje wlasne ubranka, ale tak wyszlo. Wiecej juz chyba nie bede kupowac, to na razie wystarczy! Niektore wymagaja rerootu, wiec wlasnie im dalam kapelusze HA HA :o)
    Aga

    OdpowiedzUsuń
  6. Aga właśnie ta laleczka z pierwszego zdjęcia zrobię fotki w ciuszku właściwym ;)
    Cudownie że masz tyle, może mi się kiedyś uda zgromadzić takie stadko ;) a reroot to dla Ciebie nie problem a raczej kwestia czasu kiedy otrzymają bujne czupryny zamiast kapeluszy ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. No to beda czekaly w dluuuugiej kolejce... :o) Fleurki zawsze maja pierwszenstwo. Poza tym jak juz naloze lalce kapelusz to lenistwo mnie ogarnia i trudno mi sie zmusic do rerootu... ;o) dobrze napisze o moich na blogu przy okazji, ale nie wiem kiedy, musze wrocic do pisania o Fleurkach jak nalezy... :o)
    Aga

    OdpowiedzUsuń
  8. He he ja nie mogę zdzierżyć łysielca, i zazwyczaj ląduje na reroocie ;)

    OdpowiedzUsuń