Blog poświęcony mojej pasji jaką jest zbieranie, restaurowanie i tworzenie lalek.
Wszystkie zdjęcia na blogu są mojego autorstwa, chyba że jest inaczej wtedy podane jest źródło zdjęcia.
Jeżeli chcesz wykorzystać jakieś zdjęcie- zapytaj

niedziela, 20 marca 2011

Rudzielec nie Brzydula

Kolejna porcelanka w zbiorze. Lalka ma blisko 60 cm , ruchomą głowę, sygnaturę znalazłam pod plastikową pokrywą - HE 2002 5,
Lalka dopracowana jest w każdym calu, zachwyca drobiazgowa malatura i pięknie wykonane elementy porcelanowe, Nieznacznie poprawiłam sukienkę - przerabiając rękawki , które skróciłam i zrobiłam bufki.
Laleczka dostała też buciki mojej produkcji.



Pierwsza prawie wiosenna sesja na otwarcie sezonu ;)










8 komentarzy:

  1. Widzę Magdo, że kolejna Twoja córka wyszła na spacer :) A Ty dobra mamusia, biegałaś z aparatem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Od rana buciki prokuruję ;) przybyło mi całkiem spore stado porcelanek za sprawą Penelopy i muszę zaopatrzyć towarzystwo w buciki ;)

    Marku może lepirj nie "córka" a lokatorka ;) - określenie skojarzyło mi się z "Martwą ciszą" ;)
    Strzeż się spojrzenia Mary Shaw,miast dzieci miała lalek sto,a jeśli ujrzysz ją we śnie
    przed krzykiem niech Bóg broni cię ;) ;)

    Beware the stare of Mary Shaw,
    She has no children, only dolls.
    If you see her in your dreams,
    Be sure you never, ever scream. ;) ;)

    a film polecam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Urocza sesja. Ślicznie ubrałaś rudzielca.

    OdpowiedzUsuń
  4. Kayu dziękuję sukieneczka jest od lalki ,tylko ją nieznacznie poprawiłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. O filmu nie widziałam, ale tekst sobie zapamiętam :D bardzo mi się spodobał ;)- będzie jak znalazł jako kolejna 'cięta riposta' dla osób nieprzychylnych zbieractwu lalek ;)

    Zuzia

    OdpowiedzUsuń
  6. Film polecam, horror z masą fajnie zrobionych lalek - ograbiłabym połowę rekwizytorni z dziką rozkoszą choć zaplątało im się lalkowy rekwizyt z innego filmu.
    Prawda ;) choć Rudzielec to miła laluszka o troszkę zadziornym spojrzeniu ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ależ słodki rudzielec ! Gratuluję nabytku !

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajna Wiewióra ;) Zawiało i zapachniało wiosną. A film muszę obejrzeć, bo uwielbiam straszydła.

    OdpowiedzUsuń