Blog poświęcony mojej pasji jaką jest zbieranie, restaurowanie i tworzenie lalek.
Wszystkie zdjęcia na blogu są mojego autorstwa, chyba że jest inaczej wtedy podane jest źródło zdjęcia.
Jeżeli chcesz wykorzystać jakieś zdjęcie- zapytaj

poniedziałek, 28 marca 2011

British Airways Sindy - Cabin Crew Uniform

Na wstępie pragnę podziękować Porcelinie za wyszukanie i pomoc w zakupie lalek a także Adze, która utwierdziła mnie w przekonaniu, że kupić warto.
Laleczki są reprodukcją lalki Sindy od Pedigree , ubrane są w wierne repliki uniformów noszonych przez stewardesy British Airways.
Lalki wypuszczono w dwóch wersjach kolorystycznych- brunetki i blondynki.
Zachowano charakterystyczny wygląd lalek z lat 60tych, jednakże dość znacznie odchudzono panny.
Lalki wykonane są starannie, włoski są dobrej jakości, make up typowy dla Sindy, kostiumy uszyte są bardzo starannie, wiernie z oryginałem- na pudełkach znajdują się zdjęcia stewardes.
Zdjęcia na szybko, po wypuszczeniu połowy mojego sporego stadka






Porównanie z moimi Sindy z lat 70tych - przy nich nowe lokatorki są drobniejsze i nieznacznie niższe.



                                          *Nas wypuściła a was nie

A tu zdjecie znalezione w sieci- reprodukcje strojów

8 komentarzy:

  1. Fajne stadko - Sindy mają urocze buzie!

    No, a warto zawsze kupić, jeśli to ma nas ucieszyć. W końcu wartość danego przedmiotu jest nie tak wysoka, jak jego cena, tylko tak, jak dużo znaczy dla nas ;-)

    A ta z kwiatuszkiem na głowie ma coś wspólnego z British Airways??? :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. te laleczki mają wyjątkowo sympatyczne mordki :-) Takie słodkie do schrupania :-)
    Ciuszki tez chyba fajnie zrobione.

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba poszłaś spać późno z radości! :D
    Czy naprawdę są one o tyle niższe, tego nie widać na fotce z originalnymi Sindy. Co do ich chudości, to może naprawdę producent chciał nawiązać do tego, że stewardessy muszą być szczupłe?
    Bardzo chciałabym zobaczyć zdjęcia oryginalnych stewardess, jeżeli będziesz więcej pstrykała :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Dollsecondhand tak ta z kwiatuszkiem też o opiszę dokładnie każda z nowych lokatorek ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ola tak ubranka są wyjątkowo dokładnie zrobione, brzegi zabezpieczone, wszystko poprzyszywane, nawet buciki mają kolorystycznie dobrane.

    OdpowiedzUsuń
  6. Aga one są drobniejsze, różnica ok 1 cm, są drobniejsze, ale wyszukałam, że w latach 60 tych były 2 rodzaje gabarytowe Sindy i właśnie te z lat 60tych nie miały rzęs rootowanych. Ja mam tylko z lat 70tychi początku 80tych to tylko z nimi mogę porównywać. Głowy są bardzo twarde, zaczepu nie sprawdzałam, zrobiłam fotki pudeł ale raczej muszę je zeskanować bo wychodzą mało wyraźnie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratuluję zbiorku!
    Mimo, że mnie Sindusie nie kręcą, zgadzam się z Olą pyszczki maja przesłodkie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wiesz co, dla mnie wyglądają one troche jakby miały coś z Sindy z lat 60 i 70 też, bo tak dokładnie nie są podobne ani do jednej, ani do drugiej, a przecież nie ma wątpliwości, że to Sindy, od razu to widać :D
    Aga

    OdpowiedzUsuń