Blog poświęcony mojej pasji jaką jest zbieranie, restaurowanie i tworzenie lalek.
Wszystkie zdjęcia na blogu są mojego autorstwa, chyba że jest inaczej wtedy podane jest źródło zdjęcia.
Jeżeli chcesz wykorzystać jakieś zdjęcie- zapytaj

niedziela, 6 lutego 2011

Operacja "Momoko"

Ponieważ zawsze chciałam mieć Momoko jasnoskórą, bladolicą i ciemnowłosą bez grzywki a udało mi się zdobyć takową tyle ze blondynkę- nie było innej rady jak zrobić reroot -pierwszy i ostatni raz wzięłam się za taką lalkę bite 10 godzin dłubania pokłute palce, ale  udało się i teraz mam lalkę idealną ;)
Po raz pierwszy też musiałam ogolić lalkę, która miała włosy w idealnym stanie- poczułam się jak mała psuja ;) jednak obcięte kłaczki posłużą do rerootu dla jakiejś innej sierotki.
Najtrudniejszą częścią zadania było zdjęcie głowy, samo wszywanie też do najłatwiejszych nie należało lalka ma dość twardy łebek- zdecydowanie wolę Petry i Barbie vintage.










W takiej wersji  bardziej mi odpowiada- lalka straciła mdły wygląd, zyskała poprawność "rasową" bo kto widział blond Japonkę? A ja zyskałam większe możliwości stylizacyjne.

7 komentarzy:

  1. Ogrom pracy, popsutych nerwów i pokłute palce jednak się opłaciły ;) W takiej wersji momośka wygląda jak prawdziwa Azjatka- piękna i egzotyczna ;) Teraz czekam tylko na stylizację adekwatną do jej rasy :P bo uwielbiam Twoje kimona ;)

    Zuzia

    OdpowiedzUsuń
  2. HAHAHA drugie zdjęcie mnie rozwaliło!

    OdpowiedzUsuń
  3. Zuziu bardzo dziękuję w sumie rootowanie włosów moją metodą to jak haftowanie (prawie) jedyną trudność stanowił twardy łebek, a kimon Panna ma już kilka - teraz czekam tylko na odpowiednią pogodę ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Beautiful.
    You're very clever, and are patient.

    OdpowiedzUsuń
  5. zdecydowanie momośkom lepiej w czarnych wlosach:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Podziwiam cierpliwość. 10h dłubania!
    Nie wiem, czy Cię dobrze zrozumiałam, ale Momoko nie mają jakoś konkretnych rysów azjatyckich.
    Ładny nowy kolor włosów, choć ja moją Wake Up 006 wolę bladą :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Maverika one mi się tak jakoś kojarzą azjatycko choć fakt w porównaniu z moją Geiszą i Samurajami są mało rasowe. Ja ją trzymam w kimonkach więc bardziej pasuje mi taka wersja ;) ale dłubanie było straszne - Momoko ma dość twarde tworzywo i najtrudniej linię włosów nad karkiem było wszyć.
    Ty masz pokaźny, piękny zbiorek i różnorodność kolorystyczną ja mam moją jedną sierotkę ( więcej nie planuję) więc musiała przejść operację dostosowującą ;)

    OdpowiedzUsuń