Blog poświęcony mojej pasji jaką jest zbieranie, restaurowanie i tworzenie lalek.
Wszystkie zdjęcia na blogu są mojego autorstwa, chyba że jest inaczej wtedy podane jest źródło zdjęcia.
Jeżeli chcesz wykorzystać jakieś zdjęcie- zapytaj

poniedziałek, 31 stycznia 2011

Sindy & Sindy

Przybyła do mnie kolejna Sindy tym razem od Loreen a już następna Panna zamówiona :)
Laleczki te mają coś takiego, że jedna sztuka w zbiorze to za mało i jak nadarza się okazja pojawiają się kolejne.
Efekty sobotniego wieczoru spędzonego przy maszynie:







Niebieski sweterek by Penelopa reszta to moja radosna twórczość krawiecka ;)

10 komentarzy:

  1. Super
    Śliczne wyglądają te lale, a sukieneczka fajna, wzorowana na mojej Donnie, super efekt!
    Gratulacje.

    OdpowiedzUsuń
  2. Hehe Ty się zawsze dopatrzysz podobieństwa ;)
    Wykrój to modyfikacja Jamesowej kiecki - został dość mocno skrócony, no i dekolt ma inne rozwiązanie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale pięknie u Ciebie wygląda !!!! Poznałam która to po bucikach !!!! Ja nie planowałam następnej Sindy , a u Ciebie od razu ma przyjaciółkę. Trafiła w dobre ręce !!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Od kiedy do mnie przyjechał moja, to też zaczęłam się rozglądać za następną, widocznie muszą żyć w "stadzie" :)Obie są śliczne i maja piękne ubranka.

    OdpowiedzUsuń
  5. Loreen dziękuję - już niedługo będzie następna ;)
    Sindy są bardzo urokliwe, a i łatwe do obszywania

    OdpowiedzUsuń
  6. MilenaKarolina rozglądaj się rozglądaj Sindy mają stadną naturę i najlepiej czują się w stadku. Petry też tak mają jak pojawi się jedna to zaraz nadciągają kolejne ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Znaczy się ze Sindy do stadne istotki ;-)
    Bardzo slodkie maja pyszczki :-) Jak bylam mała to marzyłam o takiej Sindy ...

    OdpowiedzUsuń
  8. Sindy sie wdzięcznie fotografuje, pięknie pozuja i mają taka słodką minkę:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pamiętam Sindy z dzieciństwa.. jako mała 'psuja' miałam taką lalkę.. niestety nie przetrwała moich paskudnych dziecięcych eksperymentów.. :(
    Ciuszki wyszły extra! Bardzo lubię czerwony kolor, a białe groch nadają ubrankom nieco retro charakterku ;)

    Zuzia

    OdpowiedzUsuń
  10. Ola -dziękuję, one rzeczywiście są stadne a im więcej tym lepiej ;) szkoda że zarzucono mold tych laleczek i wszystkie następne są Barbiopodobne

    Lilavati- o tak Sindy bardzo się lubią z aparatem, i ładnie wychodzą na zdjęciach.

    Zuziu - dziękuję bardzo same laleczki są trochę retro więc takie groszki pasują do nich

    OdpowiedzUsuń