Blog poświęcony mojej pasji jaką jest zbieranie, restaurowanie i tworzenie lalek.
Wszystkie zdjęcia na blogu są mojego autorstwa, chyba że jest inaczej wtedy podane jest źródło zdjęcia.
Jeżeli chcesz wykorzystać jakieś zdjęcie- zapytaj

środa, 12 stycznia 2011

Kolejna Pacjentka -tym razem Sindy od Pedigree

Jest to moja pierwsza Sindy- laleczka przyjechała w stanie idealnym (Agamich-dzięki) jedynie jakaś poprzednia mała fryzjerka wycięła jej pasma włosów nad czołem w sumie uszkodzeń nie było widać, ale skoro miałam idealny kolor włosów uzupełniłam ubytki

Laleczka przed zabiegiem- szczególnie na zdjęciach z profilu widać podcięte pasma


En face nie jest to aż tak widoczne


Zdjęcia nocne i na szybko, jedynie do dokumentacji zmian

A tak wygląda po uzupełnieniu ubytków


9 komentarzy:

  1. Wrrr.. co za paskudne dziecko zrobiło jej takie 'kuku' na głowie?! Na szczęście trafiła do lalkowej kliniki i po 'leczeniu' wygląda jak nowa!
    Nawiasem mówiąc, bardzo podoba mi się sukienka- pasuje do laleczki jak ulał! ;)

    Zuzia

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki Zuziu w tej sukieneczce do mnie przyjechała i to chyba jest jej własna. Dobrze że "paskudny bachor" pisakiem buzi nie pomazał bo z tym bym sobie nie poradziła

    OdpowiedzUsuń
  3. Trochę z urody przypomina "Flerkę"
    Ale nie ma to jak Baśka :D

    OdpowiedzUsuń
  4. sukienusia jest flerkowa, model spring:)a sindy urocza. Te vintage maja takiego dziwnego irokeza na glowie, ale to dla mnie jedne z najfajniejszych vintage

    OdpowiedzUsuń
  5. Lilavati dzięki TyMojaSpecjalistko od vintage!
    To już wiem że tylko do szczęścia brakuje mi Fleurki bo kieckę mam ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zainspirowało mnie to co robisz. Strasznie podoba mi się wizja nowych włosów, ale mam pytanie. Jak zdjąć głowę mattelowskiej Barbie? Boję się że coś pęknie i nie da się naprawić.

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękna. Do mnie ostatni przyjechał klonik Sindy i czeka na swoją kolej:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Anka zależy jaka Barbie- vintage np Malibu mają zaczep kulowy i łebek łatwo zdjąć tak jak wszystkim Petrom, Sindy i ich "klonom". Współczesne Barbie mają zaczep plastikowy taki hak i tu głowę trzeba zdejmować delikatnie żeby nie wyrwać elementu mocującego z szyi. Można trochę podgrzać głowę ciepłym powietrzem z suszarki i powinno łatwiej zejść.

    OdpowiedzUsuń
  9. MilenaKarolina dziękuję ;) ciekawa jestem klonika ;)

    OdpowiedzUsuń