Blog poświęcony mojej pasji jaką jest zbieranie, restaurowanie i tworzenie lalek.
Wszystkie zdjęcia na blogu są mojego autorstwa, chyba że jest inaczej wtedy podane jest źródło zdjęcia.
Jeżeli chcesz wykorzystać jakieś zdjęcie- zapytaj

wtorek, 30 listopada 2010

Nowa Pacjentka

Dostałam do poskładania "lalkowe puzzle" ;)
 Laleczka (prezent od Balatyny -dzięki wielkie)
Kiedyś była ozdobą gablotki stąd jak na wiek bardzo dobry stan lalki jedyne "uszkodzenia" to sparciałe gumki, które należało wymienić i powierzchownie wyblakłe ciuszki.
Łowiczanka ma ślicznie wykonany strój, prawdziwy pasiak łowicki, który wystarczyło przenicować żeby odzyskał dawny blask i kolory.
Tak wyglądała laleczka po odpakowaniu przesyłki (i złożeniu dla potrzeb dokumentacji)




Po przewróceniu materiału na lewą stronę ukazały się śliczne żywe kolory



Po złożeniu laleczki i przeszyciu stroju Panna łowiczanka prezentuje się tak






Drobnych poprawek wymaga pasek, muszę jeszcze wyhaftować sznurówkę na gorsecie i Panna może dołączyć do koleżanek na regionalnej półeczce.
Ofiarodawczyni raz jeszcze bardzo dziękuję :)

6 komentarzy:

  1. Jaki miły prezent :)
    laleczka miała szczęście, że trafiła do Ciebie- dzięki temu jej lalkowy żywot został przedłużony o następne kilkadziesiąt lat i znów jest komuś potrzebna..

    Zuzia

    OdpowiedzUsuń
  2. Słodka jest - podoba mi się ta naburmuszona minka:)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie poradziłaś sobie z naprawą laleczki , jest teraz taka czyściutka i zadbana ....i pewnie szczęśliwa , że do Ciebie trafiła ....

    OdpowiedzUsuń
  4. Dawanie nowego życia, zaniedbanym lalkom, to szlachetne i daje dużo satysfakcji.
    Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję za miłe komentarze ;)
    Bardzo lubię ratować takie "biedactwa" a laleczka jest wiekowa, ma swój nieodparty urok
    muszę jej jeszcze troszkę czasu poświęcić i wyhaftować sznurówkę i zrobić jakieś lepsze zdjęcia

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam identyczną jak ta pierwsza, stała na honorowym miejscu i nie była do zabawy. Babcia (moja mama) zmiękła jak urodziałam jej wnuczkę. Obecnie ślad lalki zaginął.

    OdpowiedzUsuń