Blog poświęcony mojej pasji jaką jest zbieranie, restaurowanie i tworzenie lalek.
Wszystkie zdjęcia na blogu są mojego autorstwa, chyba że jest inaczej wtedy podane jest źródło zdjęcia.
Jeżeli chcesz wykorzystać jakieś zdjęcie- zapytaj

poniedziałek, 11 października 2010

Sobotni zakup

Oto kolejna pacjentka w mojej lalkowej Klinice
Przy okazji wizyty w ciucharni Mam przywlekła porcelanowego "tłuczka" z Leonardo Collector's Porcelain Doll i jak ją zobaczyłam wiedziałam że nieuniknione będzie "patroszenie" nadmiaru wypełnienia albo wręcz całkowita wymiana korpusu.
Laleczka była wypchana "na sztywno" do tego stopnia ze niemożliwe było zgięcie jakiejkolwiek kończyny
a przy próbie zdjęcia ubranka pękł "pajacyk" w miejscu wszycia ręki.
Było nie było uszyłam nowy korpus o dłuższych kończynach , wypełniłam włóknem poliestrowym i teraz lalka może swobodnie pozować.
Ubranko pozostawiłam oryginalne bo pasuje mi do tego malucha, jedynie szlafroczek pozbawiłam kilku kokardek w myśl zasady co za dużo to niezdrowo
Laleczka straciła też swoją oryginalną perukę w tonacji ciemny blond z ciężką grzywką spadającą na oczy
i zasłaniającą ślicznie wymodelowaną główkę lalki








Nie dośc że uruchomiły się rączki i nóżki to jeszcze lalka może kręcić główką co dodatkowo zwiększa możliwości pozowania.

1 komentarz:

  1. Lubię lalki od Leonardo, bo mają ładnie wymodelowane i nietuzinkowe twarzyczki..
    A nowa fryzurka tej panienki wygląda mi trochę znajomo :)- sama często upinam włoski lalek w bardzo podobny sposób ;)

    Zuzia

    OdpowiedzUsuń