Blog poświęcony mojej pasji jaką jest zbieranie, restaurowanie i tworzenie lalek.
Wszystkie zdjęcia na blogu są mojego autorstwa, chyba że jest inaczej wtedy podane jest źródło zdjęcia.
Jeżeli chcesz wykorzystać jakieś zdjęcie- zapytaj

sobota, 16 października 2010

Mumie przyjechały.........

Odebrałam paczkę z al z kolejnym stadkiem porcelanowych Panienek. Po rozpakowaniu ukazał się iście egipski obrazek ;)


Przyznać trzeba, że Sprzedawca ma wprawę w pakowaniu i zależy mu na zadowoleniu klienta
a i ja jestem spokojna o stan w jakim lalki dojadą ;)
W paczce obok mumii właściwych znalazłam  miły prezent w postaci mumii dodatkowej ;)
Obecnie lalki dochodzą do siebie, umyte, wyprane, i wyczesane. Część zachowa kreacje własne, reszta dostanie stosowne ubranka a efekty zabiegów będzie można wkrótce zobaczyć ;)

5 komentarzy:

  1. Eeeeee... takie tam, stopniowanie napięcia. Pokazać lalki w jakim stanie przyjechały, a nie mumie. Przy okazji potwierdzam, faktycznie ten Sprzedawca pakuje lalki perfekcyjnie. Coś o tym wiem...

    OdpowiedzUsuń
  2. I ja potwierdzam ;)- kiedy kupuję lalkę u tego sprzedawcy 'śpię spokojnie' bo mam pewność, że dotrze do mnie cała i zdrowa ;)

    Zuzia

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak i na dodatek zawsze jest jakiś miły nadprogramowy prezent który się przyda jak nie cała lalka to na części, co przy przeróbkach i ratowaniu lalek też jest ważne bo nigdy nie wiadomo kiedy będzie potrzebna zapasowa ręka lub noga ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Peruki, oczka, rzęsy, a czasem nawet elementy garderoby czy wyposażenia też 'są w cenie' :)
    dlatego nigdy niczego nie wyrzucam i.. i mam już niemal pół strychu zawalone rozmaitymi pudłami i pudełeczkami z różnymi lalkowymi szpargałami, bo jak słusznie zauważyłaś, nigdy nie wiadomo co i kiedy może stać się bardzo potrzebne ;)

    Zuzia

    OdpowiedzUsuń
  5. O tak ja ostatnio rozebrałam "gratisy" i korpusy się przydały, peruki namiętnie przekładam bo czasem lalka jak nie łysawa to z wielką szopą na głowie ;)a ja się dopasuje włosiska to cudne wychodzą. Jedyne co w starych lalkach zostawiam oryginalną malaturę jedynie ubytki uzupełniam.
    Znowu zamówiłam stado u ulubionego Sprzedawcy i na następny weekend będę miała zajęcie ;)
    Jedynie nie mam nawyku robienia zdjęć przed nie mam serca takie paskudki fotografować ;)

    OdpowiedzUsuń