Blog poświęcony mojej pasji jaką jest zbieranie, restaurowanie i tworzenie lalek.
Wszystkie zdjęcia na blogu są mojego autorstwa, chyba że jest inaczej wtedy podane jest źródło zdjęcia.
Jeżeli chcesz wykorzystać jakieś zdjęcie- zapytaj

czwartek, 30 grudnia 2010

Czas na podsumowanie..........

Mijający rok był wyjątkowo wredny i paskudny dla ludzi, katastrofy, wypadki powodzie, zobaczymy co przyniesie nadchodzący..........

Natomiast lalkowo był to całkiem udany rok.
Zostałam przyjęta do forum Dollplaza, założyłam blog, poznałam wiele wspaniałych osób, znalazłam wiele ciekawych miejsc w sieci. Moja kolekcja podwoiła się z nawiązką z setki eksponatów zrobiły się ponad dwie setki, przybyło mnóstwo nowych lokatorek a starych nie ubyło ;) powiększyłam zbiór o lalki winylowe (efekt przynależności do forum DollPlaza :) ), zwiększyłam stan posiadania porcelanek, głównie dzięki ulubionemu portalowi aukcyjnemu ale też dzięki szmaciarniom szczególnie jednej z której przyniosłam masę starych, regionalnych lalek.
Lalki dostały we władanie dwie witryny, a i tak rozłażą się na pół mieszkania ;)
Powolutku realizuję projekt posiadania po jednej sztuce z każdej wytwórni lalek ( pod warunkiem, że lalka podoba mi się tak, że muszę mieć takową stąd czasem są i dwie sztuki), zarówno w kategorii lalek artykułowanych  jak też vintage.
Zrobienie zbiorowego zdjęcia całego mojego stadka jest a wykonalne na zdjęcie zbiorowe trafiły jedynie lalki artykułowane,  i to też nie wszystkie.


 
Do zdjęć pozowały dwie CEDki : Constance i Colin, dwie Tonnerki: Magisterium Mrs Coulter i Emilie , Urban Vita, FR Takeo Mizutani,  Dynamite Girls: Jasper, Reese, TJ,  MZ Jungle Feaver, i  Simone Rouge Gardenia.
Ciekawostką jest reprodukcja lalki Kestnera z pierwszego postu ( lalkę mam dzięki Penelopie- Koleżance z forum)




Zwiększyłam znacznie stan posiadania lalek porcelanowych szczególnie moich ulubionych porcelanowych staruszek




Przybyło też sporo staruszek na fotkach poniżej najnowsze Panny







Jeszcze sporo lalek czeka na obfotografowanie i opisanie, czekam jedynie na ładną pogodę, zdecydowanie bardziej lubię zdjęcia plenerowe a teraz jest jak dla mnie zbyt zimno ;)




Czytelnikom zaglądającym na mojego bloga bardzo dziękuję za odwiedziny oraz miłe komentarze. 


Wszystkim  życzę udanej zabawy Sylwestrowej i wszystkiego co najlepsze w nadchodzącym Nowym Roku oby był lepszy i spokojniejszy niż mijający rok  a Kolekcjonerom życzę udanych lalkowych łowów.
                                                                                                                                       Manhamana

poniedziałek, 27 grudnia 2010

Święta, Święta i już po......

A oto mój podchoinkowy prezent- Lucy z Alberon Dolls
Lalka duża ponad 60 cm wysokości, elementy porcelanowe wykonane z bardzo dużym pietyzmem.
Samą laleczką zachwyciłam się oglądając ją u Zuzi- Weroniki  dokładnie tu http://agmatia.pinger.pl/m/3898864/lalka-141 i jak tylko pojawiła się okazja - lalkę nabyłam ( tzn Mikołaj przyniósł ;) ).
Ubranka oryginalne pozostawiają spory niedosyt, więc na dobry początek lalka dostała sukienkę mojej produkcji




Zima niestety nie sprzyja robieniu dobrych zdjęć - zbyt późno wracam żeby złapać dzienne światło.

niedziela, 12 grudnia 2010

Shirley Temple Ideal Doll

Niewątpliwie jest to perełka w mojej kolekcji, laleczka ma nr seryjny  ST-17-1 wyprodukowana przez Ideal Doll ok 1954 roku.





Ubranka mojej produkcji, oryginalnie lalka posiada sukieneczkę w szkocką kratę, która z przyczyn technicznych ( farbuje nieznacznie winyl) leży w pudełku a lalka ma zastępczą odzież ochronną ;)
Shirley'ka jest prezentem od Cioci i drugą lalką którą mam najdłużej bo weszłam w jej posiadanie mając 5 lat ;) mimo wieku lalki, fryzura nadal pozostała w stanie niezmienionym, nawet po  wielokrotnych zabiegach pielęgnacyjnych, winyl nie posiada przebarwień oprócz tych od kiecy, które częściowo dało się usunąć a i make up lalki pozostał niezmienny - widać dawniej przykładano więcej starań do jakości i wykonania zabawek.

sobota, 11 grudnia 2010

Kaśka i Zośka

Nabyłam dwie panienki od Spin Master Liv Doll Katie z zaraz po niej Sophie. Mimo iż nie lubię "bąblogłowych" to te Panny przypadły mi do gustu.
Zdjęcia niestety nienajlepsze, nocne






Laleczki perukowe, na głowie mają namalowane krótkie fryzurki.

wtorek, 30 listopada 2010

Nowa Pacjentka

Dostałam do poskładania "lalkowe puzzle" ;)
 Laleczka (prezent od Balatyny -dzięki wielkie)
Kiedyś była ozdobą gablotki stąd jak na wiek bardzo dobry stan lalki jedyne "uszkodzenia" to sparciałe gumki, które należało wymienić i powierzchownie wyblakłe ciuszki.
Łowiczanka ma ślicznie wykonany strój, prawdziwy pasiak łowicki, który wystarczyło przenicować żeby odzyskał dawny blask i kolory.
Tak wyglądała laleczka po odpakowaniu przesyłki (i złożeniu dla potrzeb dokumentacji)




Po przewróceniu materiału na lewą stronę ukazały się śliczne żywe kolory



Po złożeniu laleczki i przeszyciu stroju Panna łowiczanka prezentuje się tak






Drobnych poprawek wymaga pasek, muszę jeszcze wyhaftować sznurówkę na gorsecie i Panna może dołączyć do koleżanek na regionalnej półeczce.
Ofiarodawczyni raz jeszcze bardzo dziękuję :)

wtorek, 23 listopada 2010

Nigdy nie mów "nigdy"

Lalkę Tonnera jak dotąd miałam jedną Emilię a dokładnie Press Conference Emilie  i szczerze się przyznam, że to była jedyna jaka mi się podobała mimo to długi czas byłam rozczarowana lekko zakupem, do czasu, kiedy udało mi się kupić  Magisterium Mrs. Coulter postać z filmu "Złoty Kompas" graną przez Nicole Kidman.
Lalka jest piękna, podobna do Nicole, choć widać z jakiej firmy pochodzi.
Zdjęcia na szybko, nocne w trakcie projektowania ciuszków wg kostiumów filmowych




niedziela, 21 listopada 2010

NuFace In The Mix Takeo Mizutani jesienny spacer

Dzisiejsza popołudniowa sesja













Takeo dziś wystąpił w swojej oryginalnej odzieży,
Lalek jest limitowany do 100 sztuk mój ma numer 310, posiada wymienne dłonie proste/ zgięte palce
mi pasuje po dłoni od pary ;) jedyną zmianą jakiej dokonałam to wymiana sznurówek przy trampkach były zwykłe białe tasiemki.
W trakcie "spaceru Takeo postanowił zapalić ognisko, ale to już inna opowieść.

Fiona Leonardo Collector's cz 1

Razem z prezentowaną wcześniej Lorraine przyniosłam Fionę. Laleczka o ślicznej twarzyczce i burzy kasztanowych włosów, równie brudna jak poprzedniczka wymagała solidnego prania odzieży.
Niestety jej ubranko już tak mi się nie podobało jak w przypadku poprzedniczki. O ile sukieneczka jest bardzo ładna i pasuje do lalki tak "bolerko" jest za duże, za bufiaste i lalka wygląda dziwnie. To co miała na głowie było jeszcze brzydsze. Postanowiłam poprawić sukienkę i doszyć rękawki, mniej bufiaste i tu przydał się paskudny kapelutko-berecik po rozpruciu wystarczyło na rękawki.
Na razie m/w odtworzony wizerunek oryginalny ( bez berecika , bo już go nie ma)





Rękawki skrojone i zafastrygowane tylko muszę zeszyć całość

Lorraine Leonardo Collector's

Lorraine przyniosłam z mojego "lumpka" w stanie skrajnie brudnym, ale nie mogłam zostawić lalki na pastwę babć kupującym wnusiom "lalki do zabawy".
Laleczka ma urok starych porcelanowych lal. Piękną niebieską sukienkę, którą jedynie oskubałam z olbrzymiej ilości sztucznych kwiatuszków.
Po wypraniu i odświeżeniu porcelany laleczka prezentuje się tak




Do uszycia sukienki użyto cudnej koronki i o ile raczej nie przepadam za tego tupu strojami u lalek ten podoba mi się bardzo.
Lalka posiada swoją metkę z opisem, i raczej gdzieś stała i się kurzyła niż służyła dziecku do zabawy włosy pod czepkiem posiadały siatkę.
Laleczka ma śliczną malaturę twarzy