Blog poświęcony mojej pasji jaką jest zbieranie, restaurowanie i tworzenie lalek.
Wszystkie zdjęcia na blogu są mojego autorstwa, chyba że jest inaczej wtedy podane jest źródło zdjęcia.
Jeżeli chcesz wykorzystać jakieś zdjęcie- zapytaj

poniedziałek, 25 września 2017

Lady ZGaga czyli nieoczekiwany prezent.

Uparcie twierdzę, ze Goopi ma szczęście. Zazwyczaj jest to szczęście do lumpeksowych łowów, ale nie tylko. Jakiś czas temu wzięłam udział w konkursie branżowym, i zapomniałam - z resztą nie przywiązałam do niego żadnej wagi- w wielu konkursach rozwiązywałam quizy, odpowiadałam na pytania, wymyślałam hasła i gucio z tego. Jakież było moje zdziwienie gdy się okazało że jednak coś wygrałam. I nie był to durnowaty gadżet a karta podarunkowa do jednej z sieci.
A ponieważ owa sieć dobra kulturalne sprzedaje dość drogo postanowiłam kasę rozpuścić na coś, czego bym nie kupiła za pieniądze :)

Takim sposobem pojawiła się Zomby Gaga z linii Monster High. Lalka mająca status lalki kolekcjonerskiej, upiornie droga jak na MH, ale muszę przyznać, że twórcy się postarali. Lalka idealnie oddaje klimat teledysku a odzienie jest (prawie) wiernie odtworzone, bo marynarka jest lekką wariacją na temat :)

Wersja zapudełkowana- zdjęcie promo wzięte z miejsca zakupu- początkowo miałam ochotę zostawić w "trumience" ale ciekawość zwyciężyła :)




Porównując z oryginałem wyszło Mattelowi nawet bardzo dobrze. Ciekawa jestem co by zrobili w wersji Barbie- czy wyszłaby równie klimatycznie.
Jedyne czego mi brakowało to samego Zombie Boya- chętnie bym przygarnęła lalka do kompletu.





Dla ciekawych z czego balon- twardy przeźroczysty plastik :) nawet nie guma - plastik


Ubranko technicznie bardzo dopracowane- marynarka z podszewką, spodnie z prawdziwymi kieszeniami, a szwy bardzo dokładnie obrzucone- nic się nie troczy.
W zestawie dodatkowym jest sukienkopodobne wdzianko i kabaretki - uraczę tym jakąś niebogę, bo ZGaga zostanie w swoim garniaczku i chyba wtłoczę ją na powrót do pudełka- swoją trumienkę ma bardzo urodziwą.


Nie obeszło się bez małych niedoróbek- plama nad brwią to klej- starłam już po fakcie




Cienie wokół oczu są obsypane fioletowym brokatem w ilości symbolicznej co dodaje uroku ale nie trąca kiczem i tandetą - czemuż nie uraczą takim delikatnym brokatem wszelakiej maści wróżek i księżniczek? Byłoby tak pięknie.



Na szczególną uwagę zasługują buty - piękne są i takie mega Gagowe :)



A ponieważ ZGaga była w promocji wystarczyło mi jeszcze na połowę Mtm :) takim sposobem mam rudzielca za pół ceny :)

wtorek, 29 sierpnia 2017

Wyprawa przez Wąwóz Homole

Ostatnimi czasy na wycieczki zabieram Adriena. Weekend spędziłam w Jaworkach koło Szczawnicy. Przy okazji ukulturalniania w Muzycznej Owczarni zaliczyłam przebieżkę przez góry. 
Pogoda trafiła się idealna. Czyste niebo, zero mgły. Zdjęć jest dużo- ędżoj! 


Na ryneczku w Jaworkach Adrien chciał sobie przysposobić "kapliczkę" 


Plan wycieczki :)

Wejście do Wąwozu Homole

A teraz będzie bardzo dużo zdjęć













Koniec końców wycieczka skończyła się na Palenicy :)


Niestety trasa i stada turystów zniechęciła mnie do robienia większej ilości zdjęć z Adrienem :) W wąwozie stracił łapę przy okazji pozowania- wolałam nie ryzykować powrotem kaleki do domu :)

Za to widoki na trasie były piękne! Trzy Korony, Tatry, psy, owce i barany :)





Docelowym miejscem była Muzyczna Owczarnia i dwa koncerty Sikorowskich- Andrzeja i Mai.






Z miłych spotkań niecodziennych miałam przyjemność spotkać niejakiego Nigela K.  tego od mostu :)

poniedziałek, 21 sierpnia 2017

Różowa, puchata i prawie lata- Bonita Femur.



Wzorem przy projektowaniu Bonity była różowa ćma klonowa widoczna powyżej- urocza prawda?
Wersja pudełkowa ujawniła brak u mojej zdobyczy ozdoby do włosów.Reszta stroju jest. Zdjęcia promocyjne lalki z netu.



Po długiej lalkowej posusze w moim ulubionym SH pojawiły się MH w bardzo dużej ilości. Moim łupem padły Bonita, Czarownica, Jane Boolittle i Wampir CAM. Jedynie Bonita była w stanie prawie idealnym- oprócz plamy na twarzy, (którą zlikwiduję przy pomocy benzacne ) i braku spinki nic lalce nie dolega. Reszta lalek wymaga skompletowania odzieży, a z wampira będzie Puma :) Niestety reszta lalek była zmamłana bardzo. Brudne, potargane i niekompletne. Mimo tego i tak zniknęły z przybytku.


Lalka samodzielnie stoi za sprawą sporych ażurowych skrzydeł.


Co ciekawe ostał się pasek - i czułki, które są doklejone do lalkowej głowy - a jedynie lalka miała zamienione dłonie. To już któryś przypadek- osobliwa zamiana, na szczęście miała swoje kościste łapki :)




Bonita jest kolejną przedstawicielką linii Freaky Fusion. Stanowi połączenie ćmy (Mothry- potwora z japońskich filmów) i kościotrupa :) Szczególnie urocze są nogi lalki i ćmie czułki :)
To przykład kolejnej fajnie zaprojektowanej lalki w najdrobniejszych szczegółach- od czółków po kosteczki i urocze żeberka.





Reszta towarzystwa po wyszorowaniu czeka na lepsze czasy i resztę dodatków - albo przynajmniej pasujące dodatki.