Blog poświęcony mojej pasji jaką jest zbieranie, restaurowanie i tworzenie lalek.
Wszystkie zdjęcia na blogu są mojego autorstwa, chyba że jest inaczej wtedy podane jest źródło zdjęcia.
Jeżeli chcesz wykorzystać jakieś zdjęcie- zapytaj

wtorek, 31 lipca 2012

"Mała mama szyje sama" czyli" Szmatki dla Flerki i Agatki" oraz lalka z okresu PRLu

Dziś będzie nie tyle o lalkach, co o magazynach dla dzieci z wykrojami na lalkowe ubranka.
Wykroje dostałam od Uli wraz z całym pudłem lalkowych dóbr za które Uleńce bardzo dziękuję.
Te zeszyciki są mi bliskie ponieważ sama miałam takie w dzieciństwie i pamiętam je doskonale, z tym ,że moje egzemplarze zaginęły w pomroce dziejów ;)
Pisemka są też dowodem na szersze występowanie lalki Agaty - brzydszego klona Fleurki, którego opisywałam o tu 
W gazetkach pojawia się też tajemnicza lalka Liza. którą pamiętam jedynie z tych wykrojów, a może ktoś ją widział "naocznie"?
Same wykroje są bardzo proste do uszycia- akurat w sam raz dla małych krawcowych. 
Wzornictwo i estetyka pozostawiają trochę do życzenia, ale gazetki pochodzą ze wczesnych lat 80 tych. 










Pozostając w "duchu epoki" pokażę też zdobycz z SH - lalkę z okresu PRLu prawdopodobnie ze Spółdzielni Pracy "Miś" Lalka na głowie i placach posiada sygnaturę PEW
Z dzieciństwa pamiętam takie plastikowe panny- o błyszczących obliczach i charakterystycznych plastikowych rzęsach.
Ciekawostką jest odkręcany skalp-umożliwiający wmontowanie oczu.





Prawdopodobnie lalka posiada swój oryginalny strój i buciki, i jak na pannę z lat 70/80 tych trzyma się całkiem nieźle.

Przypomnę jeszcze, że od jutra zaczynamy zabawę zaproponowaną przez Maverikę -"BARDZO LALKOWY SIERPIEŃ" - o szczegółach można poczytać na blogu
http://lalkami.blogspot.com/2012/07/photo-challenge.html, a tematy zdjęć na obrazku poniżej.


Wszystkim biorącym udział życzę wielu pomysłów, wytrwałości i fantastycznej zabawy!




23 komentarze:

  1. Rozbawiła mnie pisownia Fleur :-D Myślałam, że tylko w lalkowym środowisku mówi się na nią Flerka ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachowałam pisownię "oryginalną" ;) pewnie skądś się ta wersja spolszczona wzięła ;)
      Tych gazetek z wykrojami dla Fleurki było więcej - ciekawa jestem czy jeszcze ktoś przechomikował te gazetki

      Usuń
  2. Ojejku, pamiętam, mam jeszcze kilka wykroi z tą walizką, ale całkiem zapomniałam jaka była okładka. A czy ejst możliwość zobaczenia co jest w srodku wszystkich książeczek?
    a moje wykroje wrzuciłam tu:
    http://petraiinne.blox.pl/tagi_b/168586/Ja-ty-my.html

    A Lisę pamiętam. To była moja pierwsza barbiopodobna lalka. Do dziś zachowały mi się tylko buciki i jedno zdjęcie z pudełka, ale moja wygladała troszkę inaczej niż tu:
    http://petraiinne.blox.pl/2011/01/Na-poczatek-Lisa.html#ListaKomentarzy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram się w wolnej chwili zeskanować zawartość i uzupełnię zdjęcia ;)

      O może ktoś jeszcze będzie miał w zbiorach Lizę ;)

      Usuń
    2. Mi się też marzy. Moją oddałam młodszej sąsiadce. Jak żaluję :(

      Usuń
    3. Ech może się trafi, bo ciekawa jestem jak wyglądała ta lalka na żywo ;)

      Usuń
    4. Ja pamiętam, że moja miała większą glowę niż Barbie. Coś zbliżoną do Fleur wielkością. Miała długie białe włosy i czerwone serducho namalowane na twarzy. Tyle pamiętam XD

      Usuń
    5. Ps. CZy mogę wykorzystać zdjęcia okładek książeczkek z Ja Ty My i uzupełnić wpis na moim blogu? Oczywiście z podaniem źródla :)

      Usuń
    6. Naturalnie że możesz- jak znajdę chwilę czasu to uzupełnię skany

      Usuń
  3. Laleczka urocza, zdaje mi się, że podobna siedziała u mojej babci na kanapie ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja pamiętam ciut większy egzemplarz wśród moich zabawek. Niestety wszystkie moje lalki powędrowały do wnuczek sąsiadki mieszkającej piętro niżej ;(

      Usuń
  4. Nazwa "Lisa" kołacze mi się po głowie, ale nijak sobie nie mogę przypomnieć lalki.
    A takie lalki jak Twoja to już kojarzę. U mnie żyły chyba dwie. Na pewno miały zdejmowany skalp. Jedna z nich właściwie była bardziej babci niż moja. Babcia sadzała ją na łóżku, na którym przedtem równiutko układała kołdry, na nich koce, a na wierzchu - serwetę z frędzlami. Lalka, odziana w paradną suknię siedziała na samej górze i jak królowa spoglądała na pokój.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dawniej była właśnie taka moda na sadzanie lalek na "stercie poduch" na dodatek często pięknie haftowanych- u mnie na angielce wśród poduszek zasiadała mamina lalka i Prababcia nie pozwalała jej ruszać po tym jak Lidzia wdusiła jej ślepia ;)
      W sumie po latach lalkę naprawiłam ;)

      Usuń
  5. pamiętam, miałam takie!! bardzo lubiłam rysunki z Barbie z Wykrojów dla Barbie i Lizy. do tej pory nie wiem kim jest Liza >.< szkoda, że poginęły... oczywiście szyłam, a jak XDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak - nawet były konkursy na narysowanie stroju na szablonie lalki ;i to z nagrodami ;)
      Fajnie po latach ogląda się takie pamiątki!

      Usuń
  6. Ja też miałam te gazetki ;) ale i moje zaginęły gdzieś bez wieści.. nawiasem mówiąc, dopiero teraz u Ciebie przeczytałam o tej zabawie zdjęciowo-lalkowej.. buuu.. mam za swoje, trzeba było zaglądać na blogi trochę częściej :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana banerek wisi już jakiś czas na blogu i prawie się zakurzył a tak serio to myślę że spokojnie możesz się włączyć w trakcie

      Usuń
  7. rewelacyjny wpis! Te ilustracje, wykroje... Ciekawa jestem tej Lizy. A lalka z PRL w cudownym stamie. Co to za SH w którym polskie lalki sprzedają.? WOW!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ech jedną podobną "przepuściłam" - SH jest krajowy, w całej sieci ( obecnie 3 sklepy o których wiem) znalazłam sporo lalek -moją Agatę, Betty Teen, Tutti, kilka Stefek, jakieś Baśki, ale ostatnio na lalki jest moda i ciężko coś fajnego upolować.
      A lalka faktycznie jest jak nowa jedynie ma startą farbę na ustach.

      Usuń
  8. Pamiętam Lizę, moja przyjaciółka miała dwie. To były klony Fleur, z większą głową. Co ja bym dała, żeby taką dziś kupić!
    A gazetki z wykrojami kupowałam, a jakże. Potem ze wspomnianą przyjaciółką szyłyśmy garderobę naszym lalkom. Ależ to były fajne czasy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak dla mnie te gazetki są cudnym wspomnieniem z dzieciństwa!

      Ech ja bym chciała choć zobaczyć zdjęcia Lizy!
      Te gazetki też napędzały dziecięcą wyobraźnię- w cyklu "ja ty my" były też zdjęcia lalek, które w tamtych czasach były trudno dostępne dla przeciętnego obywatela.

      Usuń
  9. witam pewnie szansa na wrzucenie wykrojów na chomika nie da rady

    OdpowiedzUsuń